4 sierpnia 2009

rozrywki admina

Jest czas pracy, czas rozrywki, czas robienia fuch i pisania blogów. Ale jest też czas kiedy admina dopada ciemna strona jego osobowości i szuka sobie rozrywek mniej lub bardziej niepoprawnych politycznie.

Zazwyczaj ma to miejsce gdy zostaje sam jak palec, bo zredukowano stanowiska, wszyscy pojechali na wakacje albo trafił mu się własny pokój z monitorem odwróconym od drzwi. Jeśli samotność przedłuża się może nastąpić syndrom złego admina, który uwypukla najgorsze cechy charakteru ludzkiego.

Bo trzeba wam wiedzieć - admin to zwykły człowiek, mający swoje wady i ułomności. A władza jaką daje wgląd na serwery i komputery użytkowników (bez ich wiedzy) jest jak tolkienowski pierścień - ciąży i kusi zarazem, a oprzeć się jej mogą nieliczni.

Co zatem naznaczony piętnem władzy admin może?

1. Skasować wam zdalnie pliki systemowe, potrzebne do uruchomienia komputera. Po co?

by podnieść średnią zgłoszeń w miesiącu jakie rozwiązuje.
by wkurwić nielubianego użyszkodnika
by poderwać lub chociaż popatrzeć na firmową seksbombę

gwoli wyjaśnienia: jesteś ładna i seksowna a twój komputer często się nie uruchamia? Zastanów się czy admin na ciebie nie leci.

Admini to zwykle nieśmiałe i przerażone wszelkimi kontaktami z ludźmi istoty, więc łatwo poznać kiedy się stresują spotkaniem z piękną kobietą - otóż ZAWSZE. Dlatego łatwo poznać.

2. Podejrzeć wasze prywatne pliki.

Szczególnie interesujące są te zdjęcia z wakacji, które przypadkiem znalazły się na Twoim dysku. Szczególnie jeśli jesteś na nich w skąpym ubraniu, seksownej bieliźnie lub bez.

3. Podejrzeć wasze rozmowy na gadu-gadu

Jeśli lubisz flirtować z nieznajomymi może nawet zdarzyć się że admin założy sobie fikcyjny mail i konto GG aby cie poderwać. Wirtualny seks czy tylko flirt jest dla admina zbawieniem w chwilach samotności i zwątpienia w sens wykonywanej pracy. Nimfomanki korzystające z sieci są dla niego świętym Graalem.

4. Przejrzeć waszą pocztę

Szczególnie czytanie korespondencji między przyjaciółkami piszącymi o 'tym nowym ciachu z działu inwestycji' albo o 'tej zdzirze ze szkoleń' może być pouczające. Admin bowiem niewiele wie o międzyludzkich stosunkach i chętnie się uczy tego lub owego.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe punkty nie wyczerpują tematu a także iż nie są to działania ani legalne ani etyczne. Dlatego mały disclaimer:

a) tak tylko słyszałem,
b) niech to będzie przestrogą dla użytkowników...
c) ...oraz działów zajmujących się bezpieczeństwem w firmie - może admin niekoniecznie musi mieć prawa do wglądu we wszystko?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz