21 sierpnia 2009

informatyk na wakacjach

no i właśnie się srogo zawiodłem na tej całej idei mobilnego internetu,

no bo kuuurde, żeby w 21 wieku nie móc po jakichś sensownych kosztach zabrać ze sobą smartfona z netem za granicę i smerfować z plaży? co do cholery będę robił w tym nagrzanym do wyrzygania raju śródziemnomorskim, przecież nie:

  • opalał się - mam alergię na słońce,
  • podróżował - wszystko można zobaczyć na flickr albo Google Street View, bez męczenia nóg,
  • poznawał ludzi - a gg nie starczy?
  • poznawał alkohole - a to można z plaży, oczywiście przeglądając necik,
  • przebywał z rodziną - no tu mnie macie, ale żeby od razu jechać po to 1600km?!
  • odpoczywał od pracy - j.w.

nie cierpię wakacji (bez netu)! są tak mało produktywne :)

P.S. no chyba że w końcu uda mi się przeczytać te 5 pozaczynanych książek, wtedy będzie z tego wyjazdu jakiś zysk :)

do zobaczenia za 2,5 tygodnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz